• Kajtek

Kastrowany kogut przebojem

Aktualizacja: kwi 16

Panie i Panowie, oto kapłon! Rarytas kuchni staropolskiej. „Kapłonem zowią koguta, któremu członki rodzajne [genitalia] wyrzynają się [usuwa się] dla większej tłustości i smaku lepszego” tak o kapłonie pisał polski przyrodnik Jan Krzysztof Kluk.


Kastrowany kogut to przykład na to, że nie trzeba jaj, żeby rządzić. Kapłon był królem kuchni staropolskiej. Z racji usuniętego przyrodzenia tył i tył, czym zasłużył sobie na szacunek ludności. Im tłuściej, tym lepiej oto motto kuchni staropolskiej. Bez niego nie wyobrażano sobie sutej uczty czy porządnego rosołu. Pierwsza polska książka kucharska wymienia kapłona jako składnik wielu dań. Są to między innymi: Kapłon z chrzanem, Kapłon z kiełbasami sarniemi, Bigosek kapłoni, Kapłon z grzankami chleba białego, Kapłon po holendersku czy przepis warty 3 gwiazdek Michelin Kapłon we flasie (Stanisław Czarniecki, „Compendium ferculorum”).


Staropolski przepis-petarda, czyli Kapłon we flasie, to barokowe danie, które miało przede wszystkim zadziwiać. Czy znasz ten dreszczyk emocji, gdy przy dźwiękach Final Countdown na salę weselną wjeżdża pieczony dzik, rozbłyskujący tysiącami rac? Właśnie to musieli czuć XVII-wieczni biesiadnicy, widząc kapłona we flasie, czyli koguta uwięzionego w butelce. Do tej kulinarnej kreacji wykorzystywano skórę kapłona, którą umieszczano we flaszy, wypełniano jajkami oraz mlekiem i zszywano. Następnie całość gotowano. Pod wpływem temperatury kogucia skóra pęczniała i wydawało się, że cały ptak zmieścił się do butelki.


Poniżej staropolski przepis w oryginale.

Kapłon we flasie


Weźmij kapłona dworowego, ochędoż pięknie, zdejmij skórę z niego całkiem tak ostrożnie, żebyś dziury najmniejszej nie uczynił, a członki, z których się skóra zdjąć nie może, poprzyrzynaj, żeby przy skórze zostały. Włóż tę skórę w flaszę taką, u której będzie dziura w śrzobie, żeby trzy palce włożył, trzymajże tę przerżniętą skórę z kapłona trzymając, a zaszyj i puść w flaszę. Wody wlej pełną flaszę, zasól, a zaśrobuj albo mecherzyną zawiąż, włóż w kocioł wody, a warz. A gdy się ociągnie, te jajca z mlekiem rozedmą kapłona tak, że się będzie każdy dziwował jako tamtego włożono kapłona, gdy dasz z flaszą na stół, a kto tego nie wie, nie będzie przez podziwienia wielkiego.

Stanisław Czarniecki, „Compendium ferculorum”



źródła:

Stanisław Czarniecki, „Compendium ferculorum”

J. Domanowski, M. Kasprzyk-Chevriaux, „Kapłony i szczeżuje”




#kapłon #kogut #kulinaria #obiadyczwartkowe #przepis #barok #kuchniastaropolska

20 wyświetlenia
This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now